Archiwa tagu: Maciej Pach

Redakcja

Maciej Pach, Mikołaj Małecki: Sędziowie TK: co grozi przebierańcom w togach – rp.pl

Maciej Pach -doktorant w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Niedawno na światło dzienne wyszedł dr hab. Justyn Piskorski i zwykle bywa – całkowicie błędnie – przedstawiany jako kandydat na sędziego TK. Być może nie jest świadomy, że nie może kandydować, bo wakatów aktualnie brak. Dlatego wraz z Mikołajem Małeckim przypominamy nasz tekst sprzed pół roku i przestrzegamy przed nieuprawnionym przyodziewaniem się w sędziowską togę. Przebieranki bywają mniej lub bardziej wyrafinowane, ale gdy oznaczają podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego, w grę wchodzi nawet odpowiedzialność karna:

Maciej Pach, Mikołaj Małecki: Sędziowie TK: co grozi przebierańcom w togach – rp.pl

Redakcja

Niedoskonała szczepionka konstytucyjna (Maciej Pach)

Maciej Pach – doktorant w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kryzys konstytucyjny, obok nieprawidłowości w funkcjonowaniu niektórych organów władzy państwowej, ma też jasną – choć niebilansującą ciemnej – stronę: skłania do przemyślenia dotychczasowych stanowisk w debacie konstytucyjnej. Na taką refleksję zasługuje obecnie m.in. instytucja weta ustawodawczego.

Weto ustawodawcze nie jest pojęciem języka prawnego, ale prawniczego. W instrument ten wyposaża Prezydenta RP art. 122 ust. 5 Konstytucji, pozwalając mu na odmowę podpisania ustawy i przekazanie jej „z umotywowanym wnioskiem” do ponownego rozpatrzenia przez Sejm. Ustrojodawca zaprojektował weto jako alternatywę względem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o prewencyjną kontrolę ustawy, o którym mowa w art. 122 ust. 3. Choć w literaturze z zakresu prawa konstytucyjnego nie wyklucza się sięgania przez Prezydenta także w uzasadnieniu weta po argumenty natury prawnej (w tym konstytucyjnej)[1], to jednak właśnie z uwagi na ów alternatywny w stosunku do wniosku do TK charakter omawianej instytucji wydawało się, że właściwsze jest korzystanie z art. 122 ust. 5 wówczas, gdy Prezydent formułuje zarzuty polityczne[2]. Z tego powodu dotąd wśród badaczy prawa konstytucyjnego dominowała ocena weta ustawodawczego dokonywana w kontekście rozważań na temat systemu rządów, rozumianego jako całokształt relacji organizacyjnych i funkcjonalnych zachodzących między legislatywą i egzekutywą, a nie z perspektywy ochrony nadrzędnego statusu Konstytucji w porządku prawnym. Czytaj dalej

Redakcja

Prof. Lech Garlicki o zasadach działania TK w rozmowie z Maciejem Pachem

W trakcie jesiennych prac sejmowych nad projektem ustawy budżetowej na 2017 rok Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka powstrzymała się od zaopiniowania części budżetu obejmującej Trybunał Konstytucyjny, ponieważ posłowie większości rządowej zakwestionowali prawidłowość przyjęcia przez TK projektu dochodów i wydatków tej instytucji. Część posłów powoływała się na argumenty zawarte w opinii prawnej Bogusława Banaszaka, w myśl których Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK podjęło stosowną uchwałę w sposób wadliwy. W rozmowie z Maciejem Pachem prof. dr hab. Lech Garlicki (konstytucjonalista, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w latach 1993-2001, sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w latach 2002-2012) polemizuje z tą tezą. Zachęcamy do wysłuchania nagrania! Czytaj dalej

Redakcja

Powołanie, którego nie było (Maciej Pach)

W procesie powoływania Julii Przyłębskiej na Prezesa TK rażąco naruszono Konstytucję i ustawę. Stąd też do powołania w istocie nie doszło.

Przeprowadzoną w grudniu 2016 r. procedurę powołania Prezesa Trybunału Konstytucyjnego regulowały Konstytucja RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. i ustawa z dnia 13 grudnia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego[1]. Aby legalnie powołać Julię Przyłębską na Prezesa TK, należało spełnić wymogi obu tych aktów normatywnych. W praktyce rażąco naruszono przepisy jednego i drugiego. Czytaj dalej

Redakcja

Dwie koncepcje obrony demokracji (Maciej Pach)

Wenn wir diese Politik akzeptieren, werden wir dieses Europa nicht wiedererkennen, liebe Freundinnen und Freunde. Das wird nicht das Europa sein, für das wir gekämpft haben.[1]

Joschka Fischer, 13 maja 1999 r., przemówienie w Bielefeld

Wyrok w sprawie NPD wzbudził w Polsce zainteresowanie tak niewielkie, jak niewielkie jest poparcie Niemców dla tej partii. Tymczasem sędziowie w szkarłatnych togach wskazali, jak bronić się przed powrotem brunatnych koszul, a polityczne znaczenie ich orzeczenia przekracza granice państwowe RFN. Tylko czy wskazali trafnie?

Federalny Sąd Konstytucyjny (Bundesverfassungsgericht) oddalił 17 stycznia br. wniosek o stwierdzenie sprzeczności Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD) z konstytucją, a tym samym nie zdelegalizował tego ugrupowania[2]. Uznał, że choć chce ono realizacji antykonstytucyjnych celów, to nie rokuje szans na sukces. Czytaj dalej