Zasada nieusuwalności sędziów to też norma intertemporalna

Znaczenie przepisu Konstytucji o nieusuwalności sędziów  jest takie, że zobowiązuje ustawodawcę, aby regulując jakiekolwiek kwestie, brał pod uwagę tę konstytucyjną zasadę. Zatem regulując np. powszechny wiek emerytalny, czy wiek spoczynkowy generalnie dla sędziów (co oczywiście ustawodawcy wolno), musi się on liczyć z tym, aby „przy okazji” nie doprowadził do usunięcia z automatu, ex lege, sędziów już urzędujących. To powoduje, że gdy skraca się wiek emerytalny, ustawodawca i interpretator nie powinni – zastanawiając się nad tym, co z robić z sędziami już urzędującymi – wybierać rozwiązania (w ustawie lub w interpretacji) przewidującego natychmiastowe przerwanie mandatu. Powinno się tu wybrać regułę prawa międzyczasowego, nakazującą dalsze działanie starego statusu, co oznacza kontynuację służby.

Czyli: art. 180 Konstytucji zawiera w sobie także wskazówkę w kwestii intertemporalnej.

I jeszcze: gdy wiek spoczynkowy jest przedłużany, wówczas natychmiastowe ewentualne zastosowanie nowego reżimu jest możliwe, bo to przecież nie dotyka kwestii nieusuwalności z art. 180 Konstytucji.

Dlaczego w wypadku kadencji I Prezesa SN ustawowe skrócenie wieku spoczynkowego nie działa z automatu, jeśli urzędujący prezes, wybrany na 6 lat, osiąga skrócony nową ustawą wiek?

Po pierwsze, w wypadku ustawowego skrócenia co do zasady wieku spoczynkowego dla sędziów (bo to wolno ustawodawcy zwykłemu), nie ma automatycznej dymisji sędziów, którzy już pełnią urząd (zaczęli, gdy wiek był dłuższy, sytuacja „w toku”) z uwagi na normę intertemporalną zawierającą się w art. 180 ust. 1 Konstytucji. To dotyczy też sędziego – Pierwszego Prezesa SN (a tego argumentu używają prawnicy Kancelarii Prezydenta: Prezes utracił możliwość bycia sędzią, a więc i pozostawania Prezesem).

Po drugie, w wypadku Prezesa wybranego na sztywny okres, w momencie wyboru ów termin miał się kończyć przed czasem spoczynkowym. Zatem znów reguła intertemporalna: skoro Konstytucja reguluje czas trwania kadencji I Prezesa SN, to ta norma konstytucyjna powinna przeważyć nad normą ustawową, także gdyby kto w ustawie chciał skrócić kadencję prezesa np. do 3 lat.


Kolejny wpis na ten temat: O przenoszeniu sędziów SN w stan spoczynku ex lege (jeszcze raz w sprawie skutków wejścia w życie ustawy o SN)