Redakcja

Wątpliwości co do prawidłowości orzekania przez TK w kwestii wyłączania sędziów ciąg dalszy – zdanie odrębne sędzi TK prof. M. Pyziak-Szafnickiej

Poniżej publikujemy zdanie odrębne sędzi TK prof. M. Pyziak-Szafnickiej do wyroku TK w sprawie o sygn. akt K 2/15. Zdanie odrębne dotyczy rozstrzygnięcia kwestii wpadkowej w postaci wyłączenia sędziów TK od orzekania, na skutek wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich. Sędzia Pyziak-Szafnicka zwraca w nim uwagę, że skład orzekający w sprawie został ukształtowany z naruszeniem obowiązujących przepisów o wyłączeniu sędziego, tj. art. 39-41 u.o.t.TK, ponieważ przed rozstrzygnięciem wniosku RPO o wyłączenie dwóch sędziów ze składu orzekającego nie mógł zapaść wyrok w sprawie K 2/15, a przynajmniej – nie mógł zapaść z udziałem sędziów, których udział w orzekaniu został zakwestionowany przez wnioskodawcę. W tej sprawie, chociaż zapadło postanowienie oddalające wniosek (na marginesie trzeba zaznaczyć, że jego treść jest równie kontrowersyjna, o ile nawet nie bardziej, od kwestii składu orzekającego) to ze względu na skład Trybunału, w którym postanowienie to zostało podjęte – nie może być ono uznane za wiążące prawnie. Orzekający w tej sprawie Henryk Cioch i Zbigniew Jędrzejewski, zdaniem sędzi Pyziak-Szafnickiej nie powinni byli rozstrzygać tego wniosku. „Sędzia H. Cioch nie powinien oceniać zasadności wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego, gdyż wskazana przez Rzecznika podstawa ich wyłączenia dotyczy także tego sędziego osobiście, a zatem – w istocie sędzia H. Cioch orzekał we własnej sprawie. Natomiast sędzia Z. Jędrzejewski nie powinien brać udziału w rozpatrywaniu wniosku Rzecznika o wyłączenie, gdyż jest członkiem składu rozstrzygającego w sprawie „głównej”, na tle której powstała kwestia wpadkowa – wyłączenia sędziów.
Zatem, po pierwsze, wadliwość ukształtowania składu orzekającego wynika z zasady nemo iudex in causa sua (co do H. Ciocha), a po drugie,  J. Jędrzejwski był iudex suspectus, ponieważ zasiadał on w składzie rozstrzygającym sprawę, a od orzekania o wyłączeniu sędziego/sędziów z danego składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy „głównej” wyłączeni są wszyscy sędziowie z tego składu, co wynika z art. 53 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 36 u.o.t.TK.
W rezultacie więc, wydane z ich udziałem postanowienie Trybunału z 15 lutego 2017 r. odmawiające wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego nie mogło wywołać skutku prawnego.
To z kolei doprowadziło do sytuacji, w której TK wydał wyrok bez rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziów.

Jakkolwiek nie zostało to wysłowione wprost w zdaniu odrębnym, to – naszym zdaniem – stawia to także pod znakiem zapytania moc wiążącą samego wyroku Trybunału.


Zdanie odrębne

sędziego TK Małgorzaty Pyziak-Szafnickiej

do wyroku Trybunału Konstytucyjnego

z dnia 23 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. K 2/15

 

Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072; dalej: u.o.t.TK) zgłaszam zdanie odrębne do wyroku Trybunału z 23 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. K 2/15.

  1. Moje stanowisko, odmienne od stanowiska większości składu orzekającego, nie dotyczy merytorycznego rozstrzygnięcia problemu konstytucyjnego przedstawionego we wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich (dalej: RPO, Rzecznik) inicjującego postępowanie w sprawie. Jest dla mnie oczywiste, że wada zakwestionowanej przez Rzecznika regulacji prawnej powstała na skutek przeoczenia ustawodawcy: staranne opracowanie ustaw zmieniających zakres obowiązku szkolnego wymagało wskazania w przepisach końcowych nowelizacji, że odpowiedniej zmianie ulega – między innymi – treść art. 29 ust. 4 pkt 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o służbie zagranicznej (Dz. U. Nr 128, poz. 1403, ze zm.), regulującego refundację kosztów kształcenia za granicą dzieci dyplomatów. Ustawodawca pominął jednak przepis dostosowujący, a dzisiejszy wyrok Trybunału to uchybienie legislacyjne usuwa. Mimo akceptacji merytorycznego rozstrzygnięcia, jestem zmuszona wyrazić swoje zdanie odrębne, gdyż skład orzekający w sprawie został ukształtowany z naruszeniem obowiązujących przepisów o wyłączeniu sędziego, tj. art. 39-41 u.o.t.TK.</>

  1. 10 lutego 2017 r. wpłynął do TK wniosek RPO dotyczący wyłączenia ze składu orzekającego sędziów: Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego, sprawozdawcy w sprawie. Rzecznik, jako wnioskodawca w sprawie K 2/15, jest oczywiście podmiotem legitymowanym do złożenia takiego wniosku, gdyż zgodnie z art. 41 ust. 1 u.o.t.TK: „Wyłączenie sędziego Trybunału z udziału w rozpoznawaniu sprawy następuje (…) na uzasadniony wniosek uczestnika postępowania”. Z kolei art. 40 ust. 2 u.o.t.TK stanowi, że „Do czasu rozstrzygnięcia w przedmiocie wyłączenia z udziału w rozpoznawaniu sprawy sędzia Trybunału może wykonywać tylko czynności niecierpiące zwłoki”. Oznacza to, że przed rozstrzygnięciem wniosku RPO o wyłączenie dwóch sędziów ze składu orzekającego nie mógł zapaść wyrok w sprawie K 2/15, a przynajmniej – nie mógł zapaść z udziałem sędziów, których udział w orzekaniu został zakwestionowany przez wnioskodawcę.

Uważam, że chociaż 15 lutego 2017 r. zapadło postanowienie TK odmawiające uwzględnienia wniosku RPO o wyłączenie sędziów, a zatem formalnie odpadła przeszkoda prawna w podejmowaniu przez nich dalszych czynności w sprawie, w tym uczestniczenia w wydaniu wyroku, w rzeczywistości jednak – ze względu na skład Trybunału, w którym postanowienie to zostało podjęte – nie może być ono uznane za wiążące prawnie. Zgodnie z art. 37 ust. 1 pkt 3 u.o.t.TK w sprawach wyłączenia sędziego Trybunał orzeka w składzie trzech sędziów. Do rozpoznania wniosku Rzecznika Prezes TK sędzia Julia Przyłębska wyznaczyła: sędziego Henryka Ciocha jako przewodniczącego składu, siebie jako sprawozdawcę i sędziego Zbigniewa Jędrzejewskiego. Uważam, że dwoje spośród tych sędziów, z różnych przyczyn, nie powinno orzekać w tej konkretnej sprawie. Sędzia H. Cioch nie powinien oceniać zasadności wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego, gdyż wskazana przez Rzecznika podstawa ich wyłączenia dotyczy także tego sędziego osobiście, a zatem – w istocie sędzia H. Cioch orzekał we własnej sprawie. Natomiast sędzia Z. Jędrzejewski nie powinien brać udziału w rozpatrywaniu wniosku Rzecznika o wyłączenie, gdyż jest członkiem składu rozstrzygającego w sprawie „głównej”, na tle której powstała kwestia wpadkowa – wyłączenia sędziów. Tezy te wymagają krótkiego uzasadnienia.

  1. Uzasadnienie tezy w odniesieniu do sędziego H. Ciocha należy zacząć od przypomnienia przyczyn, które – zdaniem Rzecznika – uzasadniały wniosek o wyłączenie sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego. Otóż RPO, nawiązując do orzeczeń Trybunału w sprawach K 34/15, K 47/15, U 8/15 oraz K 39/16, twierdzi, że sędziowie ci, wybrani do TK przez Sejm VIII kadencji 2 grudnia 2015 r., zostali wybrani na miejsca już zajęte, z naruszeniem art. 194 ust. 1 Konstytucji. Ich wybór był zatem od początku wadliwy, a ponieważ nie mógł być konwalidowany, sędziowie L. Morawski i M. Muszyński w ocenie Rzecznika są nieuprawnieni do rozpoznawania spraw i orzekania w TK. Podkreślam, że zgłaszając niniejsze zdanie odrębne w żadnym razie nie odnoszę się do słuszności argumentów Rzecznika. Przytaczam je jedynie w tym celu, by wykazać tożsamość sytuacji prawnej sędziów, o których wyłączenie wnosił Rzecznik i sędziego, który został wyznaczony do oceny tego wniosku. Jak bowiem powszechnie wiadomo, trzecim spośród sędziów wybranych 2 grudnia 2015 r. przez Sejm VIII kadencji był właśnie sędzia H. Cioch. Orzekając o braku podstaw wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego, sędzia H. Cioch oceniał więc własną sytuację prawną. W konsekwencji spełniła się przesłanka wyłączenia sędziego z art. 39 ust. 1 pkt 5 u.o.t.TK. Prezes Trybunału powinien tę okoliczność uwzględnić z urzędu kształtując skład orzekający z pominięciem sędziego H. Ciocha (art. 41 ust. 2 u.o.t.TK), osobiście zainteresowanego rozstrzygnięciem określonej treści.

  1. Podstawą prawną tezy o nieuprawnionym udziale sędziego Z. Jędrzejewskiego w trzyosobowym składzie rozpoznającym wniosek Rzecznika o wyłączenie sędziów jest treść art. 52 § 1 k.p.c., który – na podstawie art. 36 u.o.t.TK – stosuje się odpowiednio do postępowania przed Trybunałem. Zgodnie z art. 52 § 1 k.p.c., „O wyłączeniu sędziego rozstrzyga sąd, w którym sprawa się toczy, a gdyby ten sąd nie mógł wydać postanowienia z powodu braku dostatecznej liczby sędziów – sąd nad nim przełożony”. Pierwszy, oczywisty wniosek, płynący z tego przepisu, to niedopuszczalność orzekania sędziego o własnym wyłączeniu. Jednak odpowiednie stosowanie art. 52 § 1 k.p.c. w postępowaniu przed Trybunałem oznacza, że od orzekania o wyłączeniu sędziego/sędziów z danego składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy „głównej” wyłączeni są wszyscy sędziowie z tego składu. Trybunał bowiem, w odróżnieniu od sądów powszechnych, nigdy nie orzeka w składzie jednoosobowym. Uznaje się, że wszyscy sędziowie wyznaczeni do rozpoznania sprawy „głównej” są zainteresowani zachowaniem raz ustalonego składu i dlatego mogą nie być obiektywni w ocenie wniosków o wyłączenie jednego z jego członków. W konsekwencji, dotychczasowa, jednolita praktyka Trybunału nie dopuszczała, by w składzie orzekającym o wyłączeniu sędziego z udziału w rozpoznaniu sprawy „głównej” uczestniczył inny sędzia orzekający w tej sprawie. Reguła ta nie dotyczy spraw rozpoznawanych w pełnym składzie, gdyż ten skład – w odróżnieniu od pozostałych – nie jest wyznaczany przez Prezesa TK (art. 38 u.o.t.TK), lecz ukształtowany wprost przez Konstytucję (art. 194 ust. 1) i ustawę (art. 37 ust. 2 u.o.t.TK).

  1. Wyżej przedstawione argumenty dowodzą, że sędzia H. Cioch i Z. Jędrzejewski nie powinni być wyznaczeni do orzekania w sprawie wniosku Rzecznika o wyłączenie sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego z udziału w rozpoznaniu sprawy K 2/15, przyczym przeszkoda dotycząca orzekania w tej sprawie przez H. Ciocha i Z. Jędrzejewskiego podlegała uwzględnieniu z urzędu. Dlatego wydane z ich udziałem postanowienie Trybunału z 15 lutego 2017 r. odmawiające wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego nie mogło wywołać skutku prawnego.

Jeszcze raz podkreślam, że moje zdanie odrębne nie zawiera stanowiska w kwestii podstaw wyłączenia sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego. Jest ono tylko wyrazem sprzeciwu wobec niezgodnego z prawem kształtowania składów orzekających Trybunału, w tym do naruszenia fundamentalnej i powszechnie obowiązującej zasady proceduralnej: nemo iudex in causa sua.

Nie wykluczam, że prawidłowo wyznaczony skład trzech sędziów oddaliłby wniosek Rzecznika o wyłączenie sędziów L. Morawskiego i M. Muszyńskiego, otwierając tym samym drogę do wydania przez Trybunał wolnego od wad wyroku w sprawie K 2/15. Usiłowałam przekonać pozostałych członków składu orzekającego do odroczenia ogłoszenia wyroku po to, by wcześniej – zgodnie z obowiązującymi przepisami – rozstrzygnąć sprawę wpadkową. Sędziowie nie podzielili jednak moich zastrzeżeń, dlatego byłam zobowiązana do zgłoszenia zdania odrębnego do wyroku. W jego wydaniu brało udział dwóch sędziów objętych skutecznie zgłoszonym wnioskiem o wyłączenie, który dotąd nie został rozpatrzony przez właściwie ukształtowany skład TK.