Archiwa tagu: obraza sądu

Ewa Łętowska

Legal harassement, contempt of court, chilling efect – jakby kto nie wiedział…

…co znaczy legal harassement, contempt of court, chilling efect trzy  angielskie terminy  nie mające swych dokładnych odpowiedników w prawniczej polszczyźnie.

Angielski kieruje  uwagę  ku faktom i zależnościom, ku  opisowemu ujęciu sytuacji i procesów społecznych. Prawnicza polszczyzna raczej ku normatywnym wzorcom zachowania. Efekt mrożący czy molestowanie przez prawo – nie mają swych polskich odpowiedników w ogóle, to kalki z angielszczyzny.  Zaś „obraza sądu” wywołuje w umyśle mówiącego i słuchającego  obraz człowieka zachowującego się   w niewłaściwy sposób w gmachu sądu lub w piśmie procesowym.

Tymczasem contempt of court – to coś więcej.  To nie tylko bezpośrednie zachowanie w  sądzie. To lekceważenie, dyskredytowanie sądu i jego funkcji.

Najlepiej pokazać na na przykładzie. Skazany chce jakiejś ulgi w odbywaniu kary. Zgłasza się ze stosowną prośbą o ulgę, rozłożenie na raty, zmianę reżimu wykonania kary. A jednocześnie wyśmiewa i dyskredytuje sam wyrok, lekceważy  fakt ukarania, publicznie ogłaszając, że jak go zwolnią, znów będzie  popełniał to samo przestępstwo. Albo powiada, że skazanie było bez znaczenia.

Nie można jednocześnie zjeść ciastka i je mieć. Nie można sądu o coś prosić i zarazem z niego kpić. Niżej przykład.

 https://wiadomosci.wp.pl/byly-ksiadz-ma-uniknac-kary-swietuje-z-mezczyzna-ktory-spalil-kukle-zyda-i-dziekuje-ministrom-6164335677950081a

Polskie sądy kiepsko sobie radzą z takimi sytuacjami, ponieważ zachowanie występuje poza ramami tego, z czym sąd styka się bezpośrednio. Z tej przyczyny lekceważące  zachowanie  skazanego ubiegającego się odroczenie kary, zmianę jej reżimu –  to dla sądu nie istnieje. U obserwatora może to wywoływać wrażenie, że sąd toleruje kpiny z wymiaru sprawiedliwości, albo jest nieuważny. A nie powinno tak być.

Chilling efect – efekt mrożący – leży blisko pojęcia  prewencji. Z tym, że w wypadku efektu mrożącego idzie o powstrzymanie kogoś od działań dozwolonych i legalnych, tyle, że mrożącemu niemiłych z przyczyn politycznych lub ideologicznych. Nie powinni zatem tym narzędziem posługiwać się ci, którzy są sługami państwa, wspólnego dla różnych obywateli.   Gdy np. wysoki funkcjonariusz państwowy, minister lub jego zastępca, rzecznik rządu albo partii rządzącej publicznie występuje z potępieniem pewnych zachowań legalnych (choćby do demonstracji określonego typu czy grupy), albo gdy taka demonstracja czy grupa spotyka się później z ekscesywnym nękaniem, to jest to właśnie efekt mrożący. Chodzi o to, aby odechciało się demonstrować, występować z jakimiś wnioskami, podejmować pewne tematy, wystawiać w teatrach nielubianych autorów czy sztuki itp.  Czytaj dalej