Czy powoływanie się na formułę Radbrucha przy okazji zatrzymania Frasyniuka jest uzasadnione?

zatrzymanie Frasyniuka

To w istocie dwa pytania: czy formuła obecnie zachowuje aktualność i drugie – czy uzasadnione w konkretnym wypadku.

W kwestii pierwszej – formuła ma znaczenie uniwersalne wszędzie tam, gdzie następuje nadużywanie przez władze literalnego brzmienia prawa przy ignorowaniu jego znaczenia głębszego. Oczywiście u Radbrucha to dotyczyło bardzo jaskrawego wypadku, co pewno ułatwiło mu sformułowanie jego trzech słynnych reguł. Pierwsza to przecież tylko rozwinięcie myśli summum ius summa iniuria. I nic dziwnego, że się do tego sięga w czasach, gdy władza arbitralnie naciąga zakres prawa (niekorzystnego dla jednostki) lub je zwęża – gdy równie arbitralnie ogranicza gwarancje dawane przez prawo. A ponieważ obecnie obserwujemy takie tendencje – to dlatego się do Radbrucha sięga: gdzie nakazuje kierować się znaczeniem, głębszym sensem prawa. Ten sens można odnaleźć np. w Konstytucji, w prawach człowieka. To nakaz wykładania prawa w sposób systemowy.

W kwestii drugiej, dotyczącej p. Frasyniuka. Ekscesem w sprawie jest sposób dokonania zatrzymania, zwłaszcza (choć chyba nie tylko, o tym orzeknie sąd) skuwanie (z tyłu, co dotkliwsze!). Bo wbrew twierdzeniu policji – nie jest to obligatoryjne przy przymusowym doprowadzeniu, choć jest legalne. Jeżeli zatem ktoś twierdzi, że p. Frasyniuk z uwagi na swoje nieposłuszeństwo obywatelskie „powinien był się liczyć z ekscesem” – to tu powiadam: błąd. Nieposłuszeństwo zakłada poddanie się sankcji, ale nie ekscesowi stosowania. Zatem nie dziwi mnie odwoływanie się np. do konstytucji jako wyznacznika sposobu rozumienia ustawy, dosłownie na coś zezwalającej, ale sytuacyjnie źle zastosowanej.